Dlaczego upubliczniamy?


Lipiec 2000 – Gazeta Wyborcza robi „Gazetę na plażę”. W miejscowości Narew na Białostocczyźnie trwa letni obóz dziennikarski. Trzydziestu nastoletnich uczestników „polisowych” warsztatów dziennikarskich robi obozową gazetę codzienną.

Piasku brak
Większość uczestników obozu ma już pewne dziennikarskie doświadczenie: w ciągu roku szkolnego redagują gazetki szkolne i warsztatowe.
Tu robimy coś nowego. Przygotowujemy gazetę, „internetowa wersja” pisma: hipperteksty i linki są naszym priorytetem.

Słońca brak
Gazetki przygotowywane w ciągu roku szkolnego to w zasadzie „magazyny”. Ukazują się raz na kilka miesięcy, autorzy mogą pracować nad tekstami całe tygodnie. Teraz tempo jest szybkie. Do dyspozycji są tylko trzy komputery! Praca trwa od rana do późnego wieczora. Trochę brakuje czasu...

Jest internet
Dlaczego zatem decydujemy się upublicznić naszą gazetę „Narew” w Internecie?
Ponieważ mamy wrażenie, że to, co tu robimy, jest ciekawym eksperymentem. Chcemy umożliwić naszym przyjaciołom i współpracownikom uczestniczenie w nim. Przecież czytanie dziennika po kilku tygodniach byłoby mało interesujące.

STRONY TE PROSIMY TRAKTOWAĆ JAK „PROTOKÓŁ EKSPERYMENTU”, NIE WERSJĘ MODELOWĄ. PROSIMY O UWAŻĄ LEKTURĘ, UWAGI, LISTY, TEKSTY, KOMENTARZE.
CZEKAMY!
WIELKIE DZIĘKI!

Autorzy


"Narew" - 12 lipca
"Narew" - 13 lipca
"Narew" - 14 lipca
"Narew" - 15 lipca
"Narew" - 16 lipca
"Narew" - 17 lipca
"Narew" - 18 lipca
"Narew" - 19 lipca
"Narew" - 20 lipca